sobota, 28 lutego 2015

Lakier Sensique nr 163



Info producenta: Lakier do paznokci (bez toluenu i formaldehydu). Nowoczesna formuła z tefpoly® przedłuża trwałość lakieru, pogłębia intensywność koloru i zapewnia efekt szklanego połysku.



Pojemność: 8 ml

Cena: 5,99 zł



To był mój pierwszy lakier z Sensique. Nasycona, butelkowa zieleń o numerze 163. Zwrócił moją największą uwagę ze wszystkich dostępnych odcieni. Byłą jesień. więc szukałąm czagoś bardziej stonowanego. ciemniejjszego i nasyconego kolorem. I znalazłam :)



Lakier posiada smukłą buteleczkę z dość wąskim pędzelkiem. Malowanie było jednak wygodne. Lakier standardowo wymagał dwóch warstw.  Po wyschnięciu ładnie połyskiwał. 





Niestety pewnego razu buteleczka niefortunnie mi upadła, czego skutkiem było połamanie szklanego gwintu. Musiałam z ciężkim sercem go wyrzucić. Na pewno kiedyś skuszę się na niego ponownie.






piątek, 27 lutego 2015

Kokosowa Balea


Kiedy przeprowadzałam się do Niemiec nie miałam pojęcia o istnieniu tutaj drogerii "dm" i dostępnej tam marki Balea. Dopiero z blogów dowiedziałam się o tych tanich jak barszcz kosmetykach, z całkiem fajnymi składami chemicznymi i cudownymi zapachami, które Polki wykupują tonami, kiedy tylko mają możliwość zakupów w jednym z oddziałów dm. W Polsce powstały również sklepy internetowe oferujące te niemieckie kosmetyki.



Moje pierwsze spotkanie  z Baleą to seria kokosowa. Krem do ciała, który kupiłam za 1,95 euro wystarczył mi na 2,5 miesiąca codziennego smarowania. Zapakowany jest w 500 ml plastikowy słoik z nakrętką. Pod nią oczywiście folia zabezpieczająca, więc w sklepie nikt nie macza palców w balsamach. Uwielbiam wszystko co kokosowe, więc zapach jest dla cudowny. Słodki, intensywnie kokosowy i lekko budyniowy. Zostaje na ciele przez jakiś czas. Konsystencja jest delikatna, typowa dla balsamów, dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Nie pozostawia tłustej powłoki.  Działanie również jest zadowalające. Krem nawilżał moją skórę całkiem przyzwoicie, ale nie sądzę, by sprawdził się na wymagającej przesuszonej skórze, do której jest przeznaczony.



Żel pod prysznic to natomiast połączenie kokosa i nektarynki. Ja wyczuwam tu tylko aromat tego drugiego owocu i żadnych kokosowych nut. Niemniej jednak jest przyjemny, soczysty i świeży zapach dojrzałych nektarynek. Sam kolor żelu wygląda jak zmielony miąższ nektarynek. Jego cena jest wręcz śmieszna, bo to tylko 55 centów.

czwartek, 26 lutego 2015

Ochrona obuwia z Nikwax


Okres od jesieni do przedwiośnia to czas wzmożonego oddziaływania na obuwie warunków atmosferycznych.  Kurz i brud gromadzące się na butach chłoną niszczącą je wodę, dlatego botki czy kozaki należy regularnie oczyszczać z zabrudzeń i impregnować np. woskami.

Rok temu postanowiłam wypróbować czarny, wodoodporny wosk z Nikwaxa. Pierwsze wrażenia nie były dobre, wręcz wydał mi się okropny w użyciu, choć impregnował nieźle. Potem trochę go opanowałam, ale jeszcze nie jest idealnie.

100 ml wosku znajduje się w miękkiej, plastikowej tubce, zakończonej gąbeczkowym aplikatorem - takim jak w pastach w płynie. Tubka posiada zamknięcie w postaci nakrętki.  Potrząsając opakowanie można usłyszeć, że wosk ma typowo płynną konsystencję.


Podczas używania wosku trzeba bardzo uważać, by nie ubrudzić wszystkiego wokół. Po odkręceniu tubki i lekkim jej naciśnięciu wosk dosłownie się leje. W przypadku płynnych past miałam problem, żeby cokolwiek z nich wycisnąć, a tu sytuacja wręcz odwrotna. Najlepiej zabezpieczyć podłogę papierem i nigdy nie trzymać aplikatora skierowanego pionowo w dół.

Wosk aplikuje oczywiście na uprzednio oczyszczone obuwie. Może być ono such lub mokre. Wosk wydostaje się z tubki w dość solidnych porcjach. Nie da rady jednak wetrzeć go w skórę za pomocą aplikatora. Obuwie staje się po prostu oblepione płynnymi zaciekami wosku. Jego nadmiar należy usunąć za pomocą szmatki bądź papierowego ręcznika. Tu musimy się uzbroić w cierpliwość, bo trwa to co najmniej 10 minut (choć i po tym czasie na moich butach coś zostaje). Trzeba się przyłożyć do tej czynności, bo wosk na butach nigdy całkowicie nie zaschnie i będzie brudził wszystko czego dotkniemy np. nasze dłonie podczas zakładania obuwia.

Jeżeli chodzi o sama działanie impregnujące to tu wszystko jest ok. Tworzy się warstwa ochronna na skórze i szwach. Obuwie nabywa głębszego czarnego koloru i połysku. Zdarza się jednak, że do wosku łatwiej przyczepia się kurz.


Ten produkt mi nie za bardzo odpowiada. Miałam próbkę innego Nikwaxa, bezbarwnego, bardziej gęstego i ten był o niebo lepszy.

A Wy co polecacie do pielęgnacji obuwia?



WYNIKI KONKURSU z www.drogerianiemiecka.pl

Zestaw kosmetyków marki Balea wygrywa Pani Agnieszka Szyszka Borkowska. Gratuluję! Czekam 7 dni na dane adresowe.

poniedziałek, 23 lutego 2015

Photoshoot/ makijaż wieczorowy / współpraca z wizażystką


Czasami zdarza mi si,ę pozować do innych projektów niż typowe sesje na bloga.  W ostatnim czasie mój fotograf (Nowak Paweł Fotografia) nawiązał współpracę z wizażystką Indią Nowak.  Mam nadzieje, że wkrótce i jej portfolio będziecie mogli obejrzeć w internecie. Tydzień temu odbyła się pierwsza wspólna sesja, w której byłam modelką.

Stworzony został wyrazisty makijaż wieczorowy. Sama nie stronię od mocnych kolorów na ustach czy powiekach, ale gdy maluje nas makijażystka zawsze wygląda się inaczej niż zwykle. Zawsze jest to inne pociągnięcie pędzlem, inna kreska czy odmienne spojrzenie na twarz.

Dla porównania poniżej zdjęcie wykonane  przed makijażem, a dalej zdjęcia z sesji.












piątek, 20 lutego 2015

Olejek do włosów CHI Argan & Moringa Oil


Dzisiejsza notka będzie poświęcona produktowi z najnowszej serii marki CHI: Argan Oil plus Moringa Oil.



Info: CHI Argan Oil to lekka odżywka bez spłukiwania, szybko absorbowana przez włosy mieszanka olejku arganowego i oleju Moringa. Opracowana dla odmłodzenia i nawilżenia matowych, zniszczonych włosów. Nadaje włosom niesamowitego blasku i służy jako naturalny środek ochrony przed uszkodzeniem stylizacją termiczną i promieniami UV.


Pojemność: 15 ml

Cena: 7,99 zł

Dostępność: ambasadapiekna.com


Odżywka znajduje się w małej buteleczce z brązowego plastiku, która nie dopuszcza promieni świetlnych do jej wnętrza. Zamknięcie w postaci nakrętki. Dodatkowo produkt dostajemy zapakowany w tekturowe pudełeczko.

Konsystencja typowa dla olejku, lejąca,. Barwa słomkowa. Wyraźny, perfumowany zapach.


Odżywka może być stosowana na całej długości włosów. Zarówno na mokrych jak i na suchych włosach. Ja wylewam małą kropelką na dłoń, rozcieram w palcach i rozprowadzam na mokrych włosach od połowy ich długości, szczególnie skupiając uwagę na końcówkach. Produkt dobrze się rozprawadza, nie jest taki "suchy" jak sam olejek arganowy. Nie obciąża włosów, ale nadaje im gładkość, sprawia, że łatwiej się rozczesują. Dobrze zabezpiecza końcówki włosów, wyglądają na zdrowsze.

Bardzo polubiłam stosować go też na włosy suche. Kroplę olejku mocno wtedy rozcieram w dłoniach i gładzę nimi włosy od nasady po końce. Zwiększa to ich połysk i sprawia, że mniej się elektryzują.


czwartek, 19 lutego 2015

Makijażowe trendy na wiosnę 2015


1. Cienka kreska na powiece.


2. Usta w głębokim kolorze: śliwka, czerwień, bordo


3. Szerokie brwi


4. Kolorowe kreski


5. Make-up no make-up


6. Fioletowe powieki


7. Smokey eye


8. Biel w makijażu (brwi, powieki, rzęsy, paznokcie)

9. Niebieskie powieki

10. Złoto

11. Czerwień na powiekach

12. Różowe, pomarańczowe i zielone cienie.

13. Brązer.


wtorek, 17 lutego 2015

Shades of Earth



Marynarka - H&M
koszula - New Look
naszyjnik - Atmosphere
zegarek - Deja vu
rękawiczki - Atmosphere
spódnica - Atmosphere
rajstopy - Gabriella
botki - Atmosphere
torebka - Atmosphere
















WYNIKI KONKURSU ze Slomkad - biżuteria sutasz

Kolczyki wygrywa Pani Ewa Wierzejewska. Gratuluję! Czekam 7 dni na dane adresowe.